Pozwoliłem sobie na tytuł rodem z tabloidów, ponieważ ten skromny zabieg prawdopodobnie przykuł Twoją uwagę. Nie ma to już w tym miejscu znaczenia, czy został odebrany pozytywnie, czy negatywnie. Przykuł Twoją uwagę.

Istnieje w powszechnym przekonaniu pewien mit, a mit ten głosi- „Jak to fajnie jest mieć własną firmę. Można wtedy być swoim własnym szefem. Zarabia się kupę forsy i ma się masę wolnego czasu żeby prowadzić swoje wymarzone, super życie. Wystarczy mieć dobry pomysł(sekret) oraz odpowiedni kapitał, a na pewno biznes wypali”

Czy faktycznie „dobry pomysł” jest gwarantem sukcesu? Bezlitosna matematyka bardzo szybko odpowiada nam na to pytanie- Nie! Ponad 90% firm w Polsce, w pierwszym roku swojej działalności upada. Trudno zakładać, by któryś z tych początkujących, bardzo ambitnych ludzi uważał swój pomysł jako „zły”. Raczej ze „złym pomysłem” nie wchodzi się na rynek. Można się zastanawiać jak wielu z Nich uważało, że odkryło „sekret”, który zaprowadzi Ich na nową, lepszą ścieżkę życia. Zadam jednak pytanie- Czy sekret, który gdziekolwiek został opublikowany, dalej jest sekretem?

Od ponad 4-ch lat bardzo pilnie przyglądam się sytuacjom firm w Polsce. Poznaje nawyki i zwyczaje przedsiębiorców. Poznaje ich problemy i próbuję zrozumieć mechanizmy, jakie wprowadzają codziennie w swoich firmach. Stosują je namiętnie, aby rosnąć lub czasami po prostu, aby jakkolwiek przeżyć. Jedni skutecznie, inni trochę mniej. Nie zostanie zdradzony Tobie tutaj żaden sekret. Jednak, w dalszej części artykułu, zostanie obalony kolejny mit, który zdążył bardzo mocno zakorzenić się w Naszym powszechnym przekonaniu. A oto on:

Reklama dźwignią handlu…

Nie da się fizycznie udowodnić, że reklama faktycznie nie jest dźwignią handlu. Można jednak spokojnie założyć, że reklama nie jest dźwignią handlu w bardzo wielu przypadkach. Piękne slogany, hasła, dopasowane odpowiednimi badaniami kolory, Social Media, duże nakłady na dotarcie do wszystkich potencjalnych klientów, promocje, piękna strona internetowa, wzniosły PR i wiele innych zabiegów z dziedziny marketingu, nie zamienią Twojej firmy w „dochodowe królestwo”. Poznałem wiele firm, które miały naprawdę profesjonalnie zbudowany PR. Przeznaczały solidne nakłady na reklamę, jednak nie mogły osiągnąć wysokich wyników. Przypomina to czasem walenie głową w mur. Po wielu próbach i stosowaniach (z pozoru skutecznych) zabiegów marketingowych, zaczyna rodzić się uzasadnione pytanie- „Co do cholery robię nie tak?”, i z każdym kolejnym dniem, staje się to coraz bardziej przytłaczający problemem.

Jeśli spojrzymy na to jednak z drugiej strony, marketing, może nas również wpakować w solidne tarapaty. Może doprowadzić do upadku firmy, jeśli nie mamy zbudowanych solidnych fundamentów i nie jesteśmy perfekcyjnie przygotowani, na zatrzęsienie zamówień czy zleceń. Nie zrozum tego źle, marketing jest niezwykle ważny i potrafi zwiększyć zyski firmy, nawet i o 800% (czasami nawet o więcej). Jednak to nie marketing jest prawdziwą przyczyną sukcesu.

Może ciężko to sobie wyobrazić, więc przytoczę tutaj przykład: Pewien Michał, który nie dość, że miał fundusze na reklamę, to jeszcze miał niesamowity pomysł na biznes. Mianowicie, skonstruował pilota, który potrafi wyłączyć i włączyć każde urządzenie elektroniczne. Składa się go bardzo prosto. Wystarczy kupić odpowiednie materiały. W produkcji detalicznej kosztuje go 5zł, a w hurtowej 3zł. Prościzna! Michał, nawet zadbał o halę produkcyjną i firmę podwykonawczą, na wypadek zatrzęsienia zleceń. Postanowił zatem wprawić w ruch firmę i to z wielkim hukiem. Dał pole do popisu najbardziej skutecznej i cenionej agencji marketingowej na świecie. Dzięki temu, bardzo szybko pojawiły się pierwsze zamówienia.

Michał się rozwija i powoli zaczyna korzystać z usług hali i firmy, które podpisały z nim korzystny kontrakt, a reklama dalej idzie pełną parą. Michał zaczyna zarabiać nieźle. Jednak zaskoczyła go pewna, zupełnie nieprzewidywalna rzecz, a mianowicie właściciel hali wpadł pod samochód i zginął na miejscu. Produkcja stanęła. Zanim rozstrzygną się sprawy testamentu i sukcesji minie trochę czasu i nie ma pewności, że firma podwykonawcza oraz hala, będą potrafiły się utrzymać pod nowym przywództwem.

Michał był jednak przygotowany na przestój, miał specjalnie na tą okazję przygotowane solidne zapasy pilotów. Poszukiwania nowego partnera na takich samych warunkach, jednak nie są już takie proste. Z poprzednim właścicielem coś już przeżył, były już wypracowane stosunki i relacje, a zamówienia zawsze były na czas. Czy kolejny wspólnik będzie taki sam? Przecież nie chcemy podpisać długoterminowej, a nawet krótkoterminowej umowy z osobą, która jakkolwiek mogłaby nas denerwować lub co gorsza, nas oszukać. Michał ma jednak sporo czasu, ponieważ zapasy były naprawdę solidne, ale czy sobie poradzi nim upłynie czas? A czy Ty, również przygotował(a)byś się tak dobrze na zatrzęsienie zleceń dogadując się z firmą podwykonawczą? Czy Ty, również zadbał(a)byś o solidne zapasy produktów i miał tyle swobody co Michał w momencie kryzysu? Czy wiedział(a)byś, jak skonstruować prawidłową umowę, która będzie Cię chronić i będzie dla Ciebie korzystna?

Jak widać, jedna nieprzewidziana rzecz może wywołać całą lawinę kolejnych. Przedstawiony tutaj scenariusz, był niesamowicie optymistyczny i delikatny. Można ich wymienić setki, ale za każdym razem wszystkie łączyłoby jedno- masa problemów. Jednak istnieje scenariusz w którym ten, wyżej przedstawiony, pozytywny przebieg wydarzeń stałby się realny. I nie mowa tu o „pilocie z przyszłości”. Stałoby się tak pod jednym warunkiem- Michał, musiałby być prawdziwym mistrzem w rozwiązywaniu wszelkich problemów. I to jest właśnie cecha wspólna wszystkich przedsiębiorców. Potrafią Oni przeć do przodu jak lodołamacze. Rozbijają góry lodowe nasączone problemami. A jak wiemy, zazwyczaj widać tylko wierzchołek takiej góry.

Wszyscy się zgodzimy, że życie jest mało przewidywalne, a rynek niestety jeszcze mniej. Mało kto potrafi dokładnie wszystko przewidzieć. Być w zaplanowanej przyszłości, dokładnie w tym pożądanym miejscu, które sobie wymarzył.(nawet w skali miesiąca) Mieć rozpracowane wszystkie złe scenariusze. Ten kto to potrafi, faktycznie może znać jakiś tajemniczy sekret, który został przeznaczony tylko dla garstki ludzi. Chyba każdy chętnie zdobyłby taki sekret, prawda? Analizując jednak ten wątek, można dojść do wniosku, że właściwie można go zdobyć. Można nieustannie do tego dążyć- nie koniecznie do odkrycia jakiegoś „sekretu”, a do poszerzania umiejętności „szybkiego przewidywania wszelkich problemów”. Warto do tego dążyć, ponieważ istnieje pewna analogia- Im bardziej rozwinięta ta umiejętność, tym większy biznes potrafimy prowadzić. Jesteśmy coraz lepiej przygotowani praktycznie na wszystko. Umiemy lepiej radzić sobie z przeciwnościami, ponieważ po prostu je przewidujemy.

Przedsiębiorczość, to synonim rozwiązywania i przewidywania problemów. Nawet w genezie słowa „Przedsiębiorczość” można dopatrzeć się analogii. Idąc tym tropem firma, ogólnie biznes- to właściwie same problemy. Więc czemu Ci ludzie to robią? Odpowiedź jest bardzo prosta- Bo to nad życie kochają! Najwięksi przedsiębiorcy odnajdują się w ogromie, tych największych problemów. Inni, zmagają się czasami z taką ich ilością, że nie dają sami rady, ponieważ najzwyczajniej w świecie, te problemy ich przerastają, czego z resztą na pozór zazwyczaj nie widać.

Bardzo ryzykowne jest samodzielne taranowanie każdej góry lodowej jaką napotykamy, ponieważ z czasem nasz kadłub osłabnie i następna góra problemów, może spowodować przeciek w naszym statku lub co gorsza, go zatopić. Jest wiele ludzi, którzy znają te wody, ponieważ sami już po nich pływali. Niektórzy z nich czują potężną satysfakcję z każdego ocalonego statku i chętnie dzielą się swoją znajomością topografii… Wystarczy Ich poszukać.

Podsumowując, reklama w biznesie jest niesamowicie istotna! Prawdopodobnie bez niej nigdy nie zbudujemy „dochodowego królestwa”, ale to nie „ona” dźwiga firmę. Firmę, dźwigają solidnie zbudowane i nasycone wartościami- fundamenty. Dźwigają ją również swoją wiedzą i doświadczeniem sami przedsiębiorcy oraz ludzie z nimi współpracujący. Należy nieustannie się edukować i korzystać z wiedzy osób, które już przeżyły problemy przed którymi sami stoimy. Wtenczas, góry problemów nie będą Nam takie straszne, gdyż nasz statek, zostanie solidnie zawczasu wzmocniony lub po prostu, wyznaczymy bardziej bezpieczny kurs.

Czy ten artykuł odkrył przed Tobą jakiś sekret? Czy obalił jakiś mit? Czy przekazał cenne wartości? Sam/a zdecyduj. W moim przekonaniu to tylko ułamek biznesowej wiedzy. Życzę Tobie dużo sukcesów i dokonywania samych mądrych decyzji! Pamiętaj jednak, że brak decyzji pozostaje również jakimś rodzajem decyzji…

Patryk Szordykowski

Vice President at Fundacja Rozwoju Polskiej Przedsiębiorczości

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here